Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Zrezygnowałam z pracy marzeń

  Od zawsze chciałam pisać. Dowodem na to były moje blogi, jak i " Notatki kobiety". Byłam przekonana, że praca redaktorki - to jest właśnie mój kierunek.  Pojawiło się moje wymarzone ogłoszenie, złożyłam aplikację - mimo doświadczenia. Jedyne co miałam, to kurs dziennikarski i pasja blogowania. Wyobraź sobie jaką poczułam radość, kiedy dostałam pozytywną odpowiedź zwrotną.   Idąc na spotkanie rekrutacyjne, byłam podekscytowana, ale także zestresowana. Do ostatniej chwili zastanawiałam się, czy nie zrezygnować i się zawrócić. Zostałam, odbyłam rozmowę i CHCIELI MNIE! Moja wewnętrzna mała dziewczynka, aż piszczała i skakała w środku mnie. Spełnienie marzeń i myśl, że to może być początek czegoś ważnego. To otworzy mi drzwi do wielkiego świata.  Spróbowałam, próbny artykuł. Udział w wydarzeniu. Wysłane materiały i CODZIENNOŚĆ. Bardzo miło wspominam rozmowy z Panem redaktorem. Wręcz mam wrażenie, że uwierzył we mnie bardziej, niż ja sama. I ciągle, gdzieś w głowie ...

Porozmawiajmy o snach

Są takie sny, o których zapominamy od razu po przebudzeniu. Po prostu ich nie pamiętamy, ale są i takie - które zostają z nami na dłużej, niż jeden dzień. Od pewnego czasu zaczęłam trochę inaczej patrzeć na sny. Nie jako przewidywanie przyszłości, czy znaki. Raczej, jak wydobywanie emocji, które na co dzień ukrywamy. Spychamy na dalszy plan, bo życie zwyczajnie nie daje nam czasu, by się nad nimi zatrzymać. Zaczęło się niewinnie o d snu o sztormie. Pomyślałam, że to pewnie moja tęsknota za morzem. Potrafię godzinami patrzeć na fale.  Dopiero po czasie zrozumiałam, że nie chodziło o morze. Sztorm, wzburzona woda, siła nad którą nie da się zapanować.  Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej widziałam w nim swoje życie i decyzje przed którymi stoję. Każdy z nas przechodzi swoje sztormy. Czasem widoczne dla wszystkich, a czasem rozgrywające się tylko w naszym środku.  Z zewnątrz wszystko wygląda spokojnie, a w środku toczy się walka, o której nie wie nikt. Kilka dni później pr...