Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Żałoba, czerń i serce

Po śmierci syna słyszałam wiele rad, o tym jak powinnam wrócić do życia. Jak przejść przez żałobę, a nawet - że po tak małych dzieciach żałoby się nie nosi. Żałoba to coś, co prędzej czy później dotyka każdego z nas. Ale kiedy przychodzi… nic nie jest takie, jak sobie wyobrażaliśmy. Nie da się być na nią przygotowanym. Tak samo, nie da się dostosować przeżywania żałoby. Bo każdy z nas przeżywa ból i emocje inaczej.  Za dwa miesiące minie rok mojej żałoby. To ten przysłowiowy rok, kiedy możemy nosić czarne ubrania. A ja na początku myślałam, że wcale czarnego nosić nie będę. W końcu to tylko ubrania, a żałobę ma się w sercu. Tak, tak myślałam. A dziś..  Dziś wiem, że żałobę mam w sercu. A mimo to chodzę w czarnym non-stop. Patrzę na pełną szafę, myślę o kolorach. A mimo wszystko, nie umiem się do nich przełamać. Jakby nagle stały się za ciężkie. Jakby nie pasowały do tego, co noszę w środku Być może to sposób, by nie udawać, że wszystko jest w porządku. Być może to zgodność cał...

Co ja mogę wiedzieć o blogowaniu? - Historia, która nie kończy się na jednej klawiaturze

Co ja mogę wiedzieć o blogowaniu ? Czasem sama zadaję sobie to pytanie, trochę z bólem. Mogę wiedzieć tyle, że przez lata tworzyłam miejsce, które było dla mnie czymś więcej niż stroną w internecie. To był mój świat, który zmieniał się razem ze mną. Od bloga modowego, do mojej codzienności i emocji. O obecnym blogowaniu, wiem na prawdę mało. Przez lata mojej nieobecności, wiele się zmieniło. A ja, jakbym stanęła w miejscu.  Osiem lat, setki wpisów. Zaczynałam, jako nastolatka zakochana w modzie. Skończyłam, na czymś więcej. Na mojej codzienności, moich emocjach i doświadczeniach. I być może właśnie to stało się nie wygodne ? Pisałam dla siebie, dla innych w podobnej sytuacji. I nagle decydujesz się, na usunięcie wszystkiego, co budowałaś latami. Nie przez siebie, nie przez obcych ludzi z drugiego końca świata. Przez bliskie otoczenie. To był impuls, w momencie, kiedy było tych rozmów za dużo. Co wtedy zostało ? Nie była to ulga. To złość, dziwne uczucie, jakby zniknął kawałek Ciebi...

W pogoni za ideałem, którego nie ma

Wracając po długiej przerwie, czuję się dziwnie. Jak w latach szkolnych przy pisaniu rozprawki. Ale może to nie przypadek, że na pierwszy post moja głowa wpadła na temat ideałów? Przecież teraz we wszystkim staramy się być idealni: w blogowaniu, w prowadzeniu social mediów, w byciu żoną i mamą. Ale... Czy ideały istnieją ?  Instagram pęka w szwach od pięknych obrazków. Dom zawsze czysty, włosy zawsze umyte, buzia umalowana, ogród zadbany. Dla mnie to stało się pułapką, w którą wpadłam.  Próbowałam wiele razy wrócić do tego, co kocham — do pisania, do tworzenia. I wiele razy się poddawałam. Z dwóch powodów. Ale jednym z nich było właśnie to nieidealne życie. Bo co ja mogę pokazać? Dzień, kiedy nie mam czasu? Chciałam mieć wszystko zrobione. Tak jak na social mediach. Pusty kosz na pranie. Zlew bez naczyń. A takim sposobem… wracając z pracy, miałam jeszcze więcej pracy. Możesz mi powiedzieć, że to kwestia organizacji i systematyczności. Ale ja się z tym nie zgodzę. Bo przychodzi...